List Dyrektora IPJ do Prezesa TVP w sprawie programu „Laboratorium”
Świerk, 28 stycznia 2010 r.
Pan Romuald Orzeł, Prezes Zarządu TVP S.A., ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa
Szanowny Panie Prezesie!
Dotarła do mnie wiadomość o zdjęciu z anteny emitowanego od 25 lat programu „Laboratorium”. Przyjąłem ją z wielkim żalem i niepokojem, gdyż jest to ostatni już program popularnonaukowy nadawany przez Telewizję Polską. Jego likwidacja oznaczałaby, że telewizja publiczna zakończyła misję szerzenia wiedzy i prowadzenia edukacji społecznej. Mam nadzieję, że nie jest to decyzja nieodwracalna i zwracam się do Pana Prezesa z gorącym apelem o jej zmianę.
Jako dyrektor Instytutu Problemów Jądrowych mam na sobie szczególny obowiązek dostarczania społeczeństwu rzetelnej informacji na temat zastosowań osiągnięć nauki w życiu codziennym, zwłaszcza tych związanych z technologiami jądrowymi. Dziś Polska stoi u progu wdrożenia energetyki jądrowej. Nie będzie to możliwe bez szerokiej akceptacji społecznej. Akceptacji tej nie uzyska się jednak bilbordami i spotami reklamowymi. Konieczna jest „praca organiczna” polegająca na systematycznym przekazie wiedzy w sposób przystępny dla każdego. Dotyczy to także innych dziedzin. Dla prawidłowego funkcjonowania demokratycznego państwa jest niezbędne by w ważnych debatach publicznych – o energii, klimacie, środowisku, żywności, medycynie itp. – opinia publiczna kształtowała się w oparciu o racjonalne, utrwalone przesłanki, a nie jedynie w oparciu o talenty marketingowe rywalizujących grup partykularnych interesów. Ustawiczna edukacja społeczna to niezbędny fundament demokracji!
Rozwój gospodarczy kraju, a w konsekwencji dobrobyt każdego z nas zależeć będzie od tego czy będziemy mieli odpowiednio liczne i dobrze wykształcone kadry. Tymczasem brakuje chętnych na studia politechniczne i ścisłe kierunki uniwersyteckie. Problem ten dotyka nie tylko Polskę, ale całą Europę. Dla przykładu, opóźnienia w budowie obecnie konstruowanych elektrowni jądrowych wynikły m.in. właśnie z braku młodych ludzi o odpowiednim wykształceniu, których można by zatrudnić. Trudno się jednak dziwić temu zjawisku, jeśli w mediach znajdujemy tak mało informacji rozbudzających wśród młodzieży zainteresowanie nauką czy techniką. Sam jestem wychowany na programie „Sonda”, który jest pewnie jednym z niewielu tytułów programów telewizyjnych pamiętanych po latach. Trudno przecenić rolę jaką ten program odegrał w kształtowaniu pokoleń przyszłych polskich naukowców i inżynierów. Jeśli nie będziemy kontynuowali tych znakomitych doświadczeń, Polska stanie się dostawcą taniej siły roboczej dla reszty Europy.
Zdaję sobie sprawę, że szczupłość dostępnych środków zmusza władze TVP do produkcji programów o dużej oglądalności. Nie jest jednak prawdą, że zdobycze i pytania nauki to temat hermetyczny i nie znajdujący widza. Wystarczy spojrzeć na pełne sale festiwali nauki i wykładów otwartych, tłumy na piknikach naukowych, poczytność bestsellerów popularyzujących naukę, odważne działanie na tym polu niektórych nadawców komercyjnych i wiele innych. Wiedzę daje się pokazywać ciekawie i z sukcesem mierzonym „oglądalnością”. Kiedy zobaczyłem tasiemcowe kolejki po bilety na niektóre imprezy Festiwalu Nauki uświadomiłem sobie, że ostatni raz takie widziałem ponad 30 lat temu, kiedy „rzucano na sklepy” podstawowe produkty spożywcze. Jak widać ludzie są głodni wiedzy i traktują ją jako podstawowe dobro. Życzę Panu Prezesowi, aby kierowana przez Pana TVP odpowiedziała na to zapotrzebowanie i dzięki temu zyskała wielu nowych widzów.
Łączę wyrazy szacunku,
prof. dr hab. Grzegorz Wrochna
Dyrektor Instytut Problemów Jądrowych im. A. Sołtana
|